Iwona Maciaszek FOTOGRAF
Nie chcę tu pisać, że Zenit towarzyszył mi już w kołysce, że Smiena była ważniejsza niż łopatka, grabki i wiaderko w piaskownicy, że fotografia to moja pasja, którą wyssałam z mlekiem matki.
Po prostu kiedyś stwierdziłam, że swiat jest piękniejszy, gdy podgląda się go przez obiektyw.
Odgłos migawki stał się mi bliższy, niż ulubiony utwór muzyczny - i tak się zaczęło.
Rozkochałam się w fotografii. Pracowałam jako fotoreporter. Szlifowałam warsztat w Studium Fotografii przy Politechnice Krakowskiej, praktykowałam za oceanem, by teraz śmiało stwierdzić, że w fotografii czuję się jak ryba w wodzie.